Błysk codzienności · Lekkie pianki · Muzyczne poruszenia

5 utworów, które zmieniły mój wrzesień

Wrzesień, och wrzesień...! Tak się składa, że wrzesień należy chyba do moich ulubionych miesięcy. Lubię zmiany, które zachodzą wtedy w moim życiu i w świecie. Najczęściej jest to czas powrotu do rytmu życia, pracy i obowiązków oraz szeroko pojętego działania. Od kilku lat wiąże się u mnie także ze zmianą miejsca zamieszkania, aranżowaniem własnego kąta… Czytaj dalej 5 utworów, które zmieniły mój wrzesień

Reklamy
Błysk codzienności · Garść rozkmin

Pułapka wzajemności

Przyznam szczerze, że funkcjonuję ostatnio dość zadaniowo. Zdaję, zaliczam, zamykam różne sprawy, podsumowuję pracę. W takim trybie większość rozmyślań naturalnie zostało wstrzymanych. Nie pozwalam sobie za bardzo na pływanie po morzu moich intuicji i niekończących się, mam wrażenie, rozmyślań. Moje obserwatorskie oko także zostało tymczasowo przymknięte. I stwierdzam, że taki czas jest ogromnie cenny i… Czytaj dalej Pułapka wzajemności

Błysk codzienności · Inne

#PiecŻona

W końcu nadszedł jeden z tych weekendów w miesiącu, który spędzam sama odpoczywając, nadrabiając zaległości w szkole, przygotowując sobie dobry obiad, lepszą niż zwykle kawę i wspominając wydarzenia ostatnich tygodni. Bardzo ważne wydarzenia. A najbliższe mojemu sercu miało miejsce przedwczoraj. Patrycję znam od lat. Miałyśmy to szczęście stworzyć całkiem zgrany przyjacielski duet. Mieszkałyśmy blisko siebie,… Czytaj dalej #PiecŻona

Garść rozkmin · Trudne sprawy

Po swojej stronie

Wgląd. W branży psychologicznej to jedno z topowych słów. Wydaje się być rzeczą kluczową w doświadczaniu przeróżnych sytuacji, szczególnie tych nacechowanych emocjonalnie, przełomowych, ale także w rozumieniu naszych prawidłowości, zachowań związanych z cechami względnie stałymi. Chodzi o to, czy masz ze sobą dobry kontakt, czy dopuszczasz do siebie ważne myśli lub czy rozpoznajesz u siebie… Czytaj dalej Po swojej stronie

Błysk codzienności

Łososiowa weekendówka i ja

Od podróży kolejowych - moich ulubionych (ekscytują mnie także loty, ale że latam bardzo rzadko... ) - oczekuję bardzo wiele. Przede wszystkim tego, że zobaczę jelenia i dzikie ptactwo. Pocieszający bywa widok sarenek i zajączków chowających się w wysokich trawach. A jeśli towarzyszy temu popołudniowe słońce, podróż zyskuje sporo dodatkowych punktów. Dlaczego cenię to bardziej… Czytaj dalej Łososiowa weekendówka i ja

Błysk codzienności · Garść rozkmin

Dzień dobry, czyli o zauważeniu w dwóch słowach

Po krótkim tekście testowym, badaniu terenu, czas na pierwszy serio-post. Jeżeli mam w tym kawałku wirtualnej przestrzeni być gospodarzem, co więcej - dobrym gospodarzem, chcę zacząć od przywitania Gości. Moja mama, kiedy wracam do rodzinnego domu, ma w zwyczaju otwierać drzwi i wychodzić zanim jeszcze dotrę na właściwe piętro. Czasem ten gest wydaje mi się… Czytaj dalej Dzień dobry, czyli o zauważeniu w dwóch słowach